Artykuły

Przejdźmy przez „otwarte drzwi”.

Solidarni z osobami chorymi psychicznie

2013-09-09 17:04:26 (ost. akt: 2013-09-09 15:00:46)

I znowu w Elblągu staną „otwarte drzwi”. Symbolizujące solidarność z osobami chorującymi psychicznie. Chorzy już po raz dwunasty zaproszą swoich bliskich, sąsiadów i znajomych do wspólnej zabawy. Festynowa integracja ma pomóc w przełamywaniu stereotypów w postrzeganiu ludzi po kryzysach psychicznych.

Autor: Michał Skroboszewski

„Otwarte drzwi”, podobnie jak w ubiegłym roku, staną w najbliższą niedzielę (15 września) na tzw. dużej polanie, przy wiacie „Margitka” w Bażantarni. Przejście przez nie, tuż po godz. 14, zainauguruje uroczyste otwarcie obchodów XII Dnia Solidarności z Osobami Chorującymi Psychicznie, organizowanego w ramach ogólnoświatowego programu „Schizofrenia – otwórzcie drzwi”.

W programie imprezy znajduje się m.in. pokaz udzielania pierwszej pomocy. Zorganizowany też zostanie punkt medyczny. Uczestnicy festynu będą mogli w nim zmierzyć ciśnienie i sprawdzić swój poziom cukru. Tradycyjnie już prezentacje prac pacjentów i podopiecznych placówek i instytucji, udzielających pomocy osobom chorym psychicznie będą połączone z kiermaszem i loterią. Jak co roku odbędą się też występy zespołów artystycznych i warsztaty plastyczne. Chętni będą mogli sprawdzić swoją kondycję podczas konkurencji sportowych. Organizatorzy – Elbląskie Stowarzyszenie „Pro-Familia“, Dom Pomocy Społecznej przy ul. Pułaskiego i Środowiskowy Dom Samopomocy przy ul. Winnej – zapraszają też na pokaz judo, zumby i tańca nowoczesnego, zapewniają atrakcje kulinarne i dobrą zabawę przy ognisku.
Nowością będzie możliwość skonsultowania się ze specjalistami z dziedziny psychiatrii.

Statystyki mówią, że na schizofrenię zapada co setny człowiek. Najczęściej chorują na nią mężczyźni w wieku od 20 do 25 lat i kobiety od 26 do 35 roku życia. Schizofrenia może dotknąć naszych bliskich w każdej chwili. Gdzie szukać dla nich ratunku – też dowiedzieć się będzie można w najbliższą niedzielę podczas elbląskich obchodów Dnia Solidarności z Osobami Chorującymi Psychicznie.
Msza św. w intencji chorych, ich rodzin i opiekunów odprawiona będzie 19 września o godz. 8.30 w Katedrze św. Mikołaja w Elblągu.
gog

http://elblag.wm.pl

Choroba psychiczna nie musi być izolacją i niezrozumieniem

Co roku w Polsce do szpitali psychiatrycznych trafia 1,5 miliona osób, a ich liczba wciąż rośnie. O chorobach psychicznych, ich wpływie na funkcjonowanie w rodzinie oraz pracy z osobami chorymi rozmawiałam z Ludwiką Załuską, prezesem Elbląskiego Stowarzyszenia na Rzecz Pomocy Osobom Chorym Psychicznie ich Rodzinom i Opiekunom „Pro Familia”.

Z wykształcenia jest Pani…
Andragogiem specjalnym czyli osobą, która pracuje z osobami dorosłymi o różnym stopniu i rodzaju niepełnosprawności, pedagogiem specjalnym. Z opieką nad chorymi, związana jestem od bardzo wielu lat, gdyż wcześniej pracowałam  jako pielęgniarka w szpitalu psychiatrycznym oraz Poradni Zdrowia Psychicznego.

Obecnie jest Pani prezesem Elbląskiego Stowarzyszenia „Pro Familia”. Jak długo funkcjonujecie i czym się zajmujecie?
Stowarzyszenie działa od października 2007 r. Nadrzędnym celem stowarzyszenia jest szeroko rozumiana pomoc osobom psychicznie chorym ich rodzinom, opiekunom, wszystkim osobom, które potrzebują i szukają wsparcia poprzez poradnictwo specjalistyczne, spotkania integracyjno-szkoleniowe, edukacyjne, konferencje, seminaria itp. Przy stowarzyszeniu działa Grupa Wsparcia Rodzin. Stowarzyszenie bardzo dużo działań podejmuje  na rzecz Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Winnej 9. Jesteśmy jedyną placówką dziennego pobytu w Elblągu zajmującą się osobami chorymi  psychicznie, która prowadzi zajęcia rehabilitacyjno – wspierające. Stowarzyszenie pozyskuje fundusze na działalność z uzyskanych dotacji z projektów, darowizn i składek członkowskich. Jesteśmy organizacją pożytku publicznego. Zaczynamy mieć również problem lokalowy, bo nasi uczestnicy chcą mieć więcej przestrzeni, marzy nam się jakiś kawałek zieleni, ogród, żeby spędzić aktywniej czas.

Jaki jest odsetek osób chorych psychicznie w Polsce?
Mówi się, że 1% populacji na świecie choruje na choroby psychiczne. Do najczęściej spotykanych  należą schizofrenia i depresja. Zauważamy, że po pomoc zgłasza się coraz więcej osób, przychodzą bezpośrednio do stowarzyszenia lub piszą, dzwonią  z zapytaniem, jak sobie poradzić z sytuacją trudną, kiedy wystąpiła choroba psychiczna.

Co jest powodem, że chorych przybywa?
Przyczyną jest często stres, związany z brakiem pracy,  duże wymagania, rywalizacja szczególnie wśród młodzieży, życie na „wysokich obrotach”, a także predyspozycje dziedziczne. Choroby psychicznie dotykają ludzi głównie w wieku produkcyjnym, chorują zarówno kobiety jak i  mężczyźni. Najmłodszy nasz uczestnik ma 18 lat.

Czy chorobę psychiczną można wyleczyć?
Leczeniem farmakologicznym i oczywiście wsparciem ze strony najbliższych oraz usprawnianiem psychospołecznym można spowodować, że są długie okresy remisji. Czasami psychoza może wystąpić jeden raz.

Jak wygląda praca z osobami chorymi?
Praca z osobami mającymi problemy ze zdrowiem psychicznym jest bardzo ciekawa, wymagająca ze strony terapeutów posiadania dużej wiedzy z zakresu psychologii, patologii, pedagogiki specjalnej, socjologii, terapii zajęciowej, rehabilitacji oraz wszelkich metod arteterapii. Opiera się szczególnie na motywowaniu chorych poprzez stosowanie różnych metod aktywizująco – wspierających. Na pewno do pracy z osobami chorymi psychicznie wymagana jest cierpliwość, empatia, wyrozumiałość, spokój. Trzeba przede wszystkim szanować i kochać drugiego człowieka.

Jest to dość trudna praca…
Na pewno jest bardzo odpowiedzialna. Zdarzają się  czasami  sytuacje trudne, kiedy musimy natychmiast podjąć decyzję w przypadku pogorszenia się  stanu zdrowia naszego uczestnika. Bardzo ważna jest w tym momencie współpraca z rodziną, która często nie może sobie poradzić w trudnych sytuacjach. Dlatego praca nasza jest kompleksowa, terapeuta pracuje z samym chorym i jego rodziną lub opiekunem prawnym. Trafiają do nas osoby  już po leczeniu szpitalnym, po zdiagnozowaniu choroby psychicznej. Nie prowadzimy u nas leczenia farmakologicznego. Jedynie prowadzimy trening lekowy, który polega na nauce systematycznego brania leków oraz rozpoznawania niepokojących objawów chorobowych. W pracy z chorymi  stawiamy na rehabilitację społeczną, przygotowujemy uczestników  w miarę do samodzielnego życia, poprzez prowadzenie różnych treningów: umiejętności społecznych, praktycznych, życia codziennego, organizacji czasu wolnego i rozwijania zainteresowań. Poprzez nasze działania motywujemy chorych do aktywniejszego życia, często efektem jest powrót do szkoły, do pracy, a szczególnie poprawa relacji z rodziną, bliskimi.

W teorii nic, co ludzkie nie powinno być nam obce. Zdawać by się mogło, że w XXI w. tabu, dotyczące wielu tematów zostało zniesione. Jak to wygląda w przypadku chorób psychicznych?
Myślę, że wciąż jeszcze są tematem tabu. Osoby chore często wstydzą się powiedzieć, że są chore, ponieważ  boją się odrzucenia. Jeśli u pracodawcy mówią, że są chorzy psychicznie, a starają się o pracę to należy się spodziewać, że tej pracy raczej nie dostaną. Pracodawca często mówi, że się odezwie i niestety się nie odzywa. Wiedza ludzi na temat zdrowia psychicznego wciąż jest słaba, stąd pomysł, aby zorganizować kampanię informacyjno-edukacyjną, gdzie poprzez różnego rodzaju spotkania, prelekcje, spotkania  integracyjne, osoby chore mogą  spotykać się z osobami zdrowymi, mogą opowiedzieć o swojej chorobie. Jako pierwsi na terenie Elbląga od wielu lat organizujemy we wrześniu Ogólnopolskie Obchody Dni Solidarności z Osobami Chorującymi Psychicznie  „Drzwi Otwarte – Schizofrenia”. W październiku zaś z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego organizujemy konferencję edukacyjną. Chcielibyśmy, aby zainteresowanie tym tematem było większe, aby ludzie częściej zasięgali opinii w tej kwestii i uczestniczyli w różnych akcjach. Pamiętajmy, że choroba psychiczna nie musi być izolacją i niezrozumieniem.

Jaką rolę odgrywa rodzina w tym całym procesie?
Ogromną. Stowarzyszenie powstało z myślą o rodzinach opiekujących się osobami chorymi psychicznie. Często chory z powodu dręczących go objawów chorobowych nie jest w stanie sam sobie pomóc, dlatego tak ważni są opiekunowie. Nie należy pomagać osobie chorej bez wsparcia rodziny, bez współpracy  z nią. Często bliscy nie rozumieją dlaczego chory zachowuje się w określony sposób. Myślą sobie, że jak leży w łóżku to znaczy, że jest leniwy, a to wcale nie musi być prawdą. Często chory zmaga się również z depresją, myślami samobójczymi, omamami, urojeniami, z objawami, których  rodzina często nie rozpoznaje, a o których chory sam im nie powie. Dlatego tak ważny jest kontakt z bliskimi, by mogli odpowiednio szybko zareagować, zauważyć niepokojące symptomy choroby. Jeśli wzrośnie świadomość wśród społeczeństwa i rodzin,  choremu i jego bliskim będzie na pewno łatwiej żyć,  chory będzie zrozumiany i szybciej zostanie udzielona mu pomoc. Ważne jest, aby nie być obojętnym w stosunku do osób chorych, potrzebujących wsparcia i pokierowania . Jeśli zaobserwujemy, że osoba potrzebuje pomocy  zgłośmy problem  pracownikowi socjalnemu  czy naszemu stowarzyszeniu – nie udawajmy że nic się nie dzieje. Kontakt do Stowarzyszenia 55/235 11 23 pro_familia@vp.pl

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra Garbecka

http://razemztoba.pl

Ludwika Załuska: Przestańmy udawać, że chorzy psychicznie nie istnieją

2012-10-27 12:05:00 (ost. akt: 2012-10-26 18:56:25)

Często zdarza się, że nawet najbliżsi ukrywają fakt, że w ich rodzinie ktoś cierpi na chorobę psychiczną. To nie zawsze wynika ze wstydu, po prostu boją się odrzucenia, naznaczenia, zwykłych spojrzeń ludzkich Ludwiką Załuską, tegoroczną laureatką Tuusa, nagrody przyznawanej za kontynuację dzieła Jana Pawła II rozmawia Natasza Jatczyńska.

Ludwika Załuska, laureatka Tuusa 2012

Autor: Ryszard Biel

Mamy rozmawiać o pracy z osobami chorymi psychicznie. To chyba nie jest popularny temat. Mimo tego, że żyjemy wydawałoby się w nowoczesnym i otwartym społeczeństwie, wiele osób schizofrenię uważa, za coś wstydliwego, a chorych na nią się boi.
Rzeczywiście nadal istnieje taka opinia, że choroba psychiczna jest wstydliwym tematem. Często zdarza się, że nawet najbliżsi ukrywają fakt, że w ich rodzinie ktoś na nią cierpi. To nie zawsze wynika ze wstydu, po prostu boją się odrzucenia, naznaczenia, zwykłych spojrzeń ludzkich.

A co ze strachem przed chorymi?

No tak. Chorych psychicznie należy się bać, są groźni dla otoczenia – często słyszy się takie słowa. To oczywiście wcale nie jest prawdą. Może się zdarzyć, że takie osoby wykazują jakieś agresywne zachowania, gdy są w złym stanie psychicznym. To jednak nie oznacza, że są źli, niebezpieczni tylko, że dokuczają im objawy choroby. Te wszystkie stereotypy wskazują jednak na to, ze świadomość społeczeństwa i nasza wiedza na temat takich chorób nadal nie jest pełna.

Czy jesteśmy w stanie rozpoznać, że dana osoba w naszym otoczeniu potrzebuje pomocy?
Jeśli nasz znajomy, przyjaciel czy bliski zaczyna się zupełnie inaczej zachowywać niż dotychczas, izoluje się, przestaje się interesować np. nauką, pracą zawodową, zrywa kontakty towarzyskie, powinniśmy zareagować, szukać dla niego pomocy. Nie bądźmy obojętni.

Wtedy należy przyjść do was…
Oczywiście postaramy się udzielić takiej osobie lub rodzinie pomocy, kierując ją do lekarza, do pracowników socjalnych, czy też do naszego domu.

Pani pracuje z osobami chorymi od 38 lat, od 10 lat jest pani kierownikiem Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Winnej. Czy to ciężka praca?
Nie określiłabym jej jako ciężką pracę. To praca ciekawa, wymagająca dużej cierpliwości, empatii i zrozumienia dla drugiego człowieka. To praca z drugim człowiekiem, który jest często zagubiony, osamotniony i potrzebujący wsparcia. Przy chorym nie można wykazać agresji czy niepokoju, bo on czuje nasze negatywne nastawienie. Staram się więc być spokojna i często uczestnicy naszego domu dają mi siłę do dalszego działania.

Na jaką pomoc mogą liczyć podopieczni środowiskowego domu?

Przede wszystkim prowadzimy zajęcia aktywizująco – wspierające, są one bardzo ważne dla poprawy funkcjonowania psychospołecznego naszego uczestnika. Prowadzimy trening umiejętności nawiązywania kontaktów interpersonalnych, umiejętności życia społecznego. Często bowiem takie osoby nie radzą sobie ze zwykłymi życiowymi sprawami. Prowadzimy zajęcia, które rozwijają lub rozbudzają zainteresowania. Ogólnie pracujemy na dobrych stronach uczestnika, rzadko mówimy o słabych. To osoby, które mają tak naprawdę duże możliwości, tylko trzeba je umieć wykorzystać, ukształtować. Duży naciskamy kładziemy również na kondycję fizyczną. Oczywiście organizujemy mnóstwo spotkań integracyjnych, podczas których spotykają się osoby chore ze zdrowymi. Naszych uczestników włączamy do udziału w różne projekty np. z aktywizacji zawodowej. Nie ukrywam, że liczymy na to iż niektóre z tych projektów przyczynią się w przyszłości do zatrudnienia naszych uczestników na otwartym rynku pracy.

Właśnie. Czy chorzy mogą liczyć na normalną pracę, życie?
Przy wsparciu rodziny, pomocy takich ośrodków czy stowarzyszeń mają na to szansę. Warunkiem jest jednak to aby społeczeństwo otworzyło się na nich, nie można udawać, że ich nie ma, że nie ma problemu. Gorzej jest z pracą. Choroba daje o sobie znać w bardzo młodym wieku, często osoby na nią cierpiące nie mają okazji dokończyć edukacji, nabyć doświadczenia w jakimkolwiek zawodzie. Są jednak wśród naszych uczestników, osoby które podjęły pracę czy też wróciły do szkoły.

Jak pracodawcy reagują na chorych?
Nasi uczestnicy sami mówią o tym, że starając się o pracę najczęściej boją się przyznać, że chorują psychicznie, boją się odrzucenia, niezrozumienia. Oczywiście nie wszyscy pracodawcy mają takie podeście. Są i wyjątki. Mamy kilka osób pracujących.

Kilka?
Na 10 lat działalności SDŚ 22 osoby podjęły pracę. Tylko część z nich utrzymała pracę.

Środowiskowy Dom Samopomocy oraz Elbląskie Stowarzyszenie Pro – Familia robią wiele, by zwiększyć świadomość społeczeństwa na temat chorób psychicznych.
Prowadzimy wiele akcji promujących zdrowie psychiczne między innymi kampanie edukacyjno-informacyjne, warsztaty, prelekcje, wyjazdy integracyjne itp. Wszystko po to, aby o tym problemie mówić jak najwięcej i przeciwdziałać stereotypom. Myślę, że przez te lata, kiedy działa nasz dom i stowarzyszenie udało nam się w pewnym stopniu uwrażliwić elblążan na problemy osób chorujących psychicznie. Widzę to chociażby po naszej akcji Drzwi Otwarte – Schizofrenia. Przez pierwsze lata organizowaliśmy obchody na terenie domu, uczestniczyło w nich kilkadziesiąt osób. Od 5 lat organizujemy spotkania edukacyjno–integracyjne na terenie Elbląga, a zainteresowanie jest coraz większe. Niektórym osobom może się wydawać, że to są tylko festyny, ale dla nas to są aż festyny. Przychodzą na nie dzieci, młodzież, rodziny, coraz więcej widzimy rodzin i bliskich naszych chorych. Włączyliśmy również młodzież elbląskich szkół oraz wolontariuszy w różne akcje promujące zdrowie psychiczne. Zapraszamy specjalistów z Polski z dziedziny psychiatrii i psychologii na spotkania edukacyjne.

I jak reagują młodzi ludzie?
Są zainteresowani problematyką zdrowia psychicznego, mają wiele pytań podczas spotkań, wątpliwości. Czasami szukają pomocy dla kogoś z rodziny czy znajomego ze szkoły. Niestety, choroba ta ujawnia się już w bardzo młodym wieku, od 18 do 35 lat. To trudny okres w życiu każdego człowieka, który doświadcza tego problemu. Bardzo często choroba dotyka osób rozpoczynających naukę bądź podejmujących pracę zawodową. W tym czasie potrzebują wiele wsparcia i zrozumienia.

Skąd się w ogóle bierze ta choroba?
Nie jest znana do końca przyczyna zachorowania na schizofrenię. Psychozę mogą wywołać czynniki stresogenne, mówi się również o obciążeniach genetycznych.

Stres pani mówi, ale tego stresu to tak naprawdę trudno dzisiaj uniknąć.
Oczywiście. Taką mamy rzeczywistość. Dlatego uważam, że już dla dzieci w przedszkolach, szkołach powinniśmy prowadzić profilaktykę zdrowia psychicznego; uczyć technik relaksacyjnych, asertywności, życia bez nałogów, zdrowego odżywiania, rozwijać zainteresowania, dbać o kondycję fizyczną itp.

Ludwika Załuska od 10 lat dyrektorem Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Winne, od pięciu lat działa również w Elbląskim Stowarzyszeniu Na Rzecz Pomocy osobom Chorym Psychicznie i Ich Rodzinom w Elblągu. Jej pierwszy zawód to pielęgniarka. Z wykształcenia jest również andragogiem. Z osobami chorymi psychicznie pracuje od 38 lat.

Źródło: Dziennik Elbląski


Elbląska Konferencja w Światowym Dniu Zdrowia Psychicznego


10 października w środę w Sali Urzędu Miejskiego przy ul. Świętego Ducha 9, odbyła się IV Elbląska Konferencja z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego, poświęcona w tym roku problemom rodzin i opiekunów osób dotkniętych chorobą psychiczną. Organizatorem był Środowiskowy Dom Samopomocy, a współogranizatorem Filia nr 3 ŚDS przy ul. Winnej, skupiająca osoby chore na schizofrenię, która w tym roku obchodzi pięciolecie istnienia. Z tej   okazji kierowniczka placówki Pani Ludwika Załuska otrzymała podziękowanie i statuetkę za trud włożony w jej prowadzenie.

Metody pracy, grupy wsparcia i doświadczenia
Podczas konferencji zgromadzeni goście – członkowie rodzin, opiekunowie ludzi chorych, a także terapeuci i nauczyciele – wysłuchali wykładu psychologa klinicznego z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie Pani Katarzyny Spirydonow pt. ,,Metody pracy psychoedukacyjnej z rodzinami osób chorych psychicznie”, a także psychologa współpracującego ze Środowiskowym Domem Samopomocy Filia Nr 3 przy ul. Winnej 9, Pani Agnieszki Rogalskiej, na temat perspektyw tworzenia grup wsparcia dla rodzin osób chorych psychicznie. Tegoroczną konferencję zakończył wykład pn. ,,Doświadczenia opiekunów i rodzin”, który przygotowała psycholog Pani  Małgorzata Zabiełło.

Statuetka dla Ludwiki Załuskiej
Rozpoczęcia Konferencji dokonała Dyrektor ŚDS Pani Krystyna Grzybicka, która przywitała wszystkich zgromadzonych gości. Następnie wice – dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej wręczyła nagrodę w postaci statuetki i podziękowania dla kierownika Fili Nr 3 ŚDS, Ludwice Załuskiej za trud włożony w prowadzenie placówki.

Pięć lat działalności ŚDS na Winnej
Pani Ludwika Załuska dokonała prezentacji placówki oraz podsumowała okres pięcioletniej działalności. Przybliżyła zgromadzonym uczestnikom formy terapi i walki z chorobą, jakie stosowane są w  ŚDS przy ul. Winnej.

Zajęcia relaksujące i praktyczne
Są to m.in. muzykoterpapia, biblioterapia, która ma nauczyć chorych uczestników pokonywania lęku przed ukazywaniem  otoczeniu swoich problemów. Ergoterapia, to także jedna z metod walki z chorobą, która polega na terapii poprzez pracę, ponieważ izolacja oraz wyłączenie z aktywności zawodowej powoduje pogłębienie się choroby. Atreterapia, to walka z chorobą poprzez sztukę.

W ramach zajęć rekreacyjno – relaksacyjno – ruchowych stosowana jest hipoterapia, kinezjologia, siewoterapia, która polega na leczeniu poprzez kontakt z przyrodą. Telerasoterapia, to leczenie poprzez kontakt z morzem, która się zleca chorym na schizofrenię. Osoba chora bardzo się uspakaja przebywając w takim otoczeniu, nabiera przez to także sił do walki z chorobą.
Artterapia, polega na leczeniu poprzez sztukę. Podopieczni Domu na zajęciach terapeutycznych uczą się rysunku, malarstwa. Organizowane są zabawy, dyskoteki, konkursy.

Ponadto w Domu prowadzi się trening czynności życia codziennego, ponieważ osoby chore psychicznie bardzo często wyłączają się od wykonywania obowiązków domowych a także zaniedbują higienę osobistą. Dlatego właśnie uczą się gotowania, robienia zakupów, fryzjertswa czy gospodarowania zasobami pieniężnymi. Wykonują prace naprawcze, a także różnego rodzaju sprzęty  w pracowni stolarskiej.

Można się nauczyć szydełkowania, haftowania, krawiectwa. Języka angielskiego i migowego. Niektóre osoby biegle posługują się angielskim. Nauka obsługi komputera, przygotowuje się osobę chorą do pracy zawodowej.

Treningi  umiejętności społecznych
Porwadzone są także tzw. ,,trening umiejętności społecznych”, polegające na nauce nawiązywania  przez osoby chore kontaktu z otoczeniem, a także umiejętności prowadzenie rozmowy. W tym celu prowadzona jest psychoterapia indywidualna i grupowa, organizowane są także zebrania całej społeczności Domu.

Niesamowite turnusy
Inną formą terapii są turnusy rehabilitacyjne, podczas których uczestnicy integrują się ze sobą, zawiązują między sobą przyjaźnie. Atmosfera, na takich turnusach jest – według uczestników i terapeutów -  “niesamowita”, i sprzyja poprawie stanu zdrowia.

Integracja społeczna
Podopieczni ŚDS biorą udział w wielu integracyjnych imprezach sportowych, olimpaiadach międzywojewódzkich, zawodach pływackich, rozgrywkach piłkarskich, rozgrywkach tenisa stołowego czy turniejach szachowych. Wielu z nich osiąga ogromne sukcesy. Jeden z podopiecznych corocznie zdobywa tytuł Strongmena. Dlatego utworzona została w 2005 roku sekcja Rekreacyjno – Edukacyjno – Sportowa, w ramach której zakupiono cały sprzęt biwakowy. Sekcja ta propaguje zdrowy i aktywny tryb życia, poprzez udział w zajęciach sportowych.

Radości i smutki
- ,,Nasz Dom przepełniony jest radością, uśmiechem, uczestnicy są bardzo zadowoleni, i to podnosi mnie na duchu i napawa nadzieją” – jak powiedziała nam kierownik ŚDS Ludwika Załuska.

Trzeba jednak dodać, iż jest do Dom dla ludzi chorych na schizofrenię, więc pojawiają się także problemy, m.in. związane z agrasywnym zachowaniem uczestników, których dopada psychoza. Trzeba wtedy szybko reagować i nieść im pomoc. Często także wybuchają konflikty między uczestnikami, którzy dokuczają sobie nawzajem. I tutaj należy zauważyć, że z pomocą przychodzą inni uczestnicy, którzy starają się zażegnać konflikt. To duży krok naprzód, gdyż pokazuje, że osoby te rozumieją swoją chorobę, a jest to efektem terapii. Podopieczni chętniej także opowiadają o swoich problemach i odważnie mówią o swojej chorobie. Bardzo ważne jest to, że zmniejszyła się ilość hospitalizacji, niewątpliwie jest to efektem nie tylko terapii, ale także cięzkiej pracy samych chorych.

Otwieranie drzwi
ŚDS organizuje także corocznie Światowy Dzień ,,Schizofrenia Otwórzcie Drzwi”. Działa także telefon zaufania dla osób skrytych, które boją się mówić otwarcie o swoich problemach. Placówka ta współpracuje także z Centrum Wolontariatu w Elblągu. Prowadzona jest także działalnośc na rzecz środowiska lokalnego poprzez udział w takich przedsięwzięciach, jak ,,Sprzątanie Świata, Dzień bez Samochodu, Żonkilowe Pola Nadziei, Zbiorka Żywności, czy wykonywanie prezentów dla podopiecznych MOPS.

Plany

- ,,Naszym głównym zadaniem jest obecnie zadbanie o rodziny chorych, poprzez zastosowanie najnowszych metod terapii z chorymi i ich rodzinami” – mówi Ludwika Załuska.

Innym celem jest wprowadzenie podopiecznych na otwarty rynek pracy oraz wsparcie ich w rozwiązywaniu problemów mieszkaniowych w sytuacjach kryzysowych. Często, kiedy  rodzina osoby chorej musi wyjechać np. do sanatorium umieszcza się na ten czas chorego w szpitalu, co bardzo negatywnie wpływa na jego stan emocjonalny i powoduje pogłębiebienie choroby. Dlatego placówka chce zrobić wszystko, aby zapobiec takim sytuacjom.

“Zwinę się w kłębuszek” – wołanie o pomoc
Po zakończeniu prezentacji placówki zgromadzeni goście mogli wysłuchać wykładu przygotowanego przez psycholożkę współpracującą ze ŚDS,  Panią Agnieszkę Rogalską.
,,Jestem biedną istotą, liczyłam, że trud w wychowanie zostanie zwrócony, niestety, mój ptak nie jest zdolny do samodzielnego lotu. Martwię się, co będzie, jak mnie zabraknie… Ja teraz mam bliżej do kresu, zwinę się w kłębuszek i trochę popłaczę… stwierdzam, że wszystko na nic…” tymi słowami rozpoczął się wykład.

To fragment listu matki, której dziecko jest schizofrenikiem. List ten oddaje wszystko, co wiąże się z tą chorobą, jednocześnie uświadamia iż, tam, gdzie jest chory psychicznie, tam chora jest cała rodzina. Dlatego właśnie wykład ten poświęcony został tematyce tworzenia Grup Wsparcia dla rodzin osób chorych psychicznie w środowisku lokalnym.

Jak pomóc rodzinie i opiekunom?
Problem chorób psychicznych dotyka 20% ludności na świecie, a na schizofrenię choruje 1 mln populacji. Choroba objawia się zazwyczaj w wieku dojrzewania, szybkie jej rozpoznanie, to szansa rozpoczęcie terapii, która może zniwelować objawy. Oczywiście okresy reemisji choroby nie oznaczają powrotu do zdrowia, chory zawsze musi pozostawać pod opieką bliskich. Rodzina z czasem akceptuje cierpiącego na tę chorobę  członka rodziny i z pomocą  terapeutów m.in. z takich placówek, jak ŚDS, czy psychologa, zaczyna sobie radzić z chorobą i problemami z niej wynikającymi. To powoduje, iż powstaje atmosfera spokoju, a wtedy chory czuje ulgę, ma wewnętrzny spokój i może szukać dobrych metod walki z chorobą. Ważne jest, aby rodzina nie ukrywała przed taką osobą problemów, czy trudności, które prędzej czy później wyjdą na jaw, a skutkiem jest brak poczucia bezpieczeństwa u osoby chorej. Inną istotną kwestią jest to, aby nie izolować takiego członka rodziny od innych krewnych, bo  to pogłębia chorobę.

Otwarta grupa wsparcia przy ŚDS
Opiekunowie winni uczyć się od samego chorego, jak mu pomóc. Dlatego właśnie tak ważna jest edukacja i pomoc rodzinom osób cierpiących na schizofrenię. W tym celu właśnie we wrześniu powstała grupa wsparcia dla rodzin osób chorych psychicznie, które uczestniczą w spotkaniach raz w miesiącu, w ŚDS Filia Nr 3 przy ul. Winnej 9. Po każdym spotkaniu uczestnicy mogą skorzystać z indywidualnej konsultacji psychologa.

Monika Stando

Więcej informacji można uzyskać w siedzibie Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Winnej 9 w Elblągu, lub pod nr tel. 055 2351121


http://www.razemztoba.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>